Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek arganowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek arganowy. Pokaż wszystkie posty
Bielenda, Argan Face Oil+sebu control complex

Bielenda, Argan Face Oil+sebu control complex



Oleje bardzo często pojawiają się w mojej codziennej pielęgnacji. W każdej dziedzinie kosmetycznej są one nałogowo wykorzystywane. W pielęgnacji włosów zyskały bardzo dużo zwolenników. Jeśli chodzi o skórę, wydaje mi się, że osób podążających tropem stosowania oleju jest zdecydowanie mniej.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o stosowaniu oleju w pielęgnacji i demakijażu twarzy, pomyślałam, że to wariactwo - jak mam nałożyć na moją tłustą (!) skórę, tłusty, olej i być zadowolona z efektu? Przecież moje działania kosmetyczne dążą do tego, żeby ograniczyć efekt tłustości. Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie nie stosować tych produktów w swojej pielęgnacji. Wiele olejków na rynku jest już w formie "nietłustej", dlatego stosowanie ich to czysta przyjemność.

Bielenda ostatnio zachwyca coraz to lepszymi kosmetykami. Najbardziej jestem ciekawa ich olejków, dlatego sukcesywnie moja kolekcja powiększa się właśnie o te produkty. Ubolewam, że nigdzie stacjonarnie nie mogę znaleźć olejku różanego! 
Na pierwszy ogień wybrałam produkt Argan Face Oil+sebu control complex. Preparat ten przeznaczony jest dla skóry skłonnej do niedoskonałości, wydzielającej nadmierne ilości sebum. Oprócz olejku arganowego produkt zawiera:
- olej makadamia
- olej z czarnej porzeczki
-olej z otrąb ryżowych
- olej z avocado
- olej czerwony palmowy z miąższu
- olejek grejpfrutowy
- olejek z kwiatu pomarańczy

Oprócz olejów i olejków w skład wchodzi jeszcze witamina E oraz palmitymian retinylu. Substancje te mają właściwości przeciwstarzeniowe, naprawcze, odpowiadające za młody wygląd skóry.
O tajemniczym sebu control complex dowiadujemy się tylko tyle, że jest to kompozycja o udowodnionej aktywności antybakteryjnej, tonizującej i regulującej.


Bardzo lubię kiedy produkt zamknięte są w formie ułatwiającej nam życie. Jest tak też tym razem, ponieważ stosowanie olejku przy użyciu pipetki jest jednym z najlepszych wynalazków świata. Pipetą bez problemu możemy używać produktu i licząc jego zużycie w kroplach. Na całą twarz i szyję wystarczy około 3-4 kropli, więc wydajność tego produktu jest bardzo duża.
Olejek stosuję od połowy października, co drugi dzień. Jeśli chodzi o jego ogólne działanie to oceniam je bardzo dobrze. Produkt powoduje nawilżenie, a co za tym idzie napięcie i wygładzenie skóry. Skóra wygląda lepiej - ma lepszy kolor, przebarwienia stają się słabsze. Nie ma suchych skórek. Produkt nie powoduje wysypu nowych niedoskonałości. Jednak nie zauważyłam zmniejszenia wydzielania sebum - według mnie jest ono na takim samym poziomie. Kosmetyk pozostawia na skórze delikatnie tłustą, niewchłanialną warstwę. Osobiście nie przepadam za tym efektem, jednak producent podkreśla, że można dodawać kilka kropli do kremu, przez co osoby nie lubiące takiego odczucia są również dopieszczeni.
Produkt należy zużyć do 3 miesięcy od daty otwarcia. Mi się to nie udało, zostało około pół 15 ml buteleczki. Jednak gdybym produkt stosowała codziennie pewnie ze spokojem zużyłabym go w tym terminie. Ja, bo jeszcze o tym nie wspominałam, stosowałam go co drugi dzień.

W linii Argan Face Oil oprócz prezentowanego przeze mnie produktu występują jeszcze dwa inne, z kwasem hialuronowym i pro-retinolem. Jeśli znacie te produkty to dajcie mi koniecznie znać czy warto.
Copyright © 2014 Lifestyle by Miritirllo , Blogger