Plan pielęgnacyny: mała-wielka pielęgnacja


Świat już dawno oszalał na punkcie azjatyckiego sposobu dbania o urodę. Ceny kosmetyków w Europie czasami są horrendalnie wysokie, więc nierzadko sięgamy po kosmetyki z różnych wschodnich portali. Bezpieczeństwo stosowania takich produktów to już temat na kolejną dyskusję - bo opinii jest wiele. Jednak czy, żeby pielęgnacja była skuteczna musi obejmować wieloetapowy proces pielęgnacyjny?


Szczerze mówiąc swego czasu i ja wpadłam w wir takiego dbania o swoją cerę. Książkę "Sekrety urody Koreanek" autorstwa Charlotte Cho mogłam cytować w środku nocy. Stała się ona swoistą biblią pielęgnacyjną - nie tylko dla mnie, również dla dziewczyn z różnych zakątków świata.Każdy z nas marzy przecież o dwóch rzeczach: być idealnym i nieśmiertelnym, czyż nie?
Absurdem można nazwać zestawienie ze sobą dziesięciostopniową pielęgnację koreańską z bezkremowymi nocami Dr. Hauschki. Być może nie słyszeliście o tej metodzie, w skrócie mówiąc ma ona na celu wyłączenie z użycia w wieczornej pielęgnacji olei. Co ma taka pielęgnacja na celu? Przede wszystkim pozwolenia skórze pracować we własnym rytmie, bo jest ona zaprogramowana w taki sposób, że sama [jeśli nie dotykają jej żadne dysfunkcje] wie jak pracować. Zupełnie tak samo jak reszta organizmu.

Im więcej ludzi, tym więcej teorii dotyczącej tej samej rzeczy, bo niektórzy autorzy twierdzą, że to właśnie w nocy skóra najlepiej przyjmuje składniki odżywcze zawarte w przeróżnych preparatach.
Z własnego doświadczenia radzę wyciągnąć z tych teorii tylko co służy naszej cerze, a nie ślepo podążać za jakimiś określonymi ściśle schematami.

W przypadku mojej tłustej cery, z resztkami trądziku i bardzo mocno rozszerzonymi porami ,wieczorna pielęgnacja oparta na wiedzy Azjatek okazała się zbyt obciążająca. Skóra mocniej się przetłuszczała. Pory uwidaczniały się. Wypryski na twarzy pojawiały się bardzo często, częściej niż normalnie (czytaj: częściej niż tylko przed miesiączką). Dużym plusem koreańskiej pielęgnacji okazało się oczyszczanie twarzy olejami. Stosowane samodzielnie dawało efekty spektakularne.

Noc bezkremów była strzałem w dziesiątkę. Rano cera była oczywiście przetłuszczona, jednak sebum nie było aż w takiej ilości jak w przypadku nasmarowania się kremami. Cera w naturalny sposób i na tyle ile mogła wyregulowała swój cykl pracy.


Co trzy miesiące będę chciała dzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami na temat pielęgnacji mojej skóry -  dość trudnej w obsłudze. W okresie styczeń-marzec chciałabym kontynuować swoje noce "saute". W porannej pielęgnacji stosować będę krem z Pharmaceris oraz obowiązkowo pod makijaż matujący krem do twarzy SPF 50+. Do oczyszczania, jak zawsze, najpierw olej kokosowy a następnie płyn micelarny z Tołpy. Co trzeci dzień peeling oraz maseczka - w zależności od potrzeb albo oczyszczająca albo nawilżająca. Za trzy miesiące
podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami oraz planem pielęgnacyjnym na okres letni.


Planujecie swoją pielęgnację? Czy raczej na bieżąco dostosowujecie pielęgnację do potrzeb skóry? Jestem bardzo ciekawa jak to wygląda u was :)

*zdjęcie tytułowe pochodzi ze strony www.kaboompics.com, licencja CC

73 komentarze :

  1. Ja dostosowuje na bieżąco pielęgnację mojej cery, chociaż mam cerę normalną to i tak wymaga ona odpowiedniej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda cera wymaga odpowiedniej pielęgnacji ;)

      Usuń
  2. JA STOSUJE OLEJEK MYJACY DO TWARZY, A POTEM PIANKĘ MYJĄCA NA KOŃCU KREM LUB SERUM :) STAN MOJEJ CERY ZDECYDOWANIE SIĘ POPRAWIŁ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki myjące bardzo często stosuję w swojej pielęgnacji:) jeszcze nie znalazłam idealnego serum dla siebie.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Minimalny. Jednak moja cera taka jest- nie może mieć wprowadzanych kilkudziesięciu różnych produktów, bo sie po prostu zapach. Stąd taki plan. Minimalizm w minimaliznie. Chociaż przyznaję może wyglądać to śmiesznie ;)

      Usuń
  4. Moja skóra lubi się zmieniać - raz przetłuszcza, raz przesusza. Dlatego tez mam wypracowane dwa schematy pielęgnacyjne i dostosowuję je do aktualnego stanu mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety zawsze przetłuszczenie ;(

      Usuń
  5. Ja nic wcześniej nie planuję, ale na bvieżąco dostosowuję pielęgnację do potrzeb. Generalnie uważam jednak, że za dużo kosmetyków może bardziej zaszkodzić skórze niż pomóc bo wtedy nie dajemy skórze szans na odpoczynek i regenerację samoistną i zaburzamy jej normalne funkcje. Dzięki za obserwację na google+. Rewanżuję się tym samym i obserwuję bloga. Zapraszam też na mojego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania! Im mniej tym lepiej ;)

      Usuń
  6. Ciekawi mnie ta książka, ale jakoś się na nią jeszcze nie skusiłam. Obserwuję również i ciekawa jestem Twoich zmagań :)
    Ja na noc właściwie nigdy nie kremuję twarzy, tylko jak mam jakieś podrażnienia czy mocno ściągniętą skórę po kąpieli ;) Moim zdaniem trzeba jej dać pooddychać i się zregenerować po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja cera należy do tych mieszanych, ale sama stawiam zdecydowanie na nawilżenie. Gdy na noc nie posmaruję twarzy treściwym kremem, rano nie wygląda zbyt dobrze. Dlatego, mimo wszystko bliżej mi do pielęgnacji skóry, jaką stosują Koreanki ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze,że spełnia to potrzeby twojej skóry ;)

      Usuń
  8. Ja w swojej pielęgnacji kieruję się potrzebami mojej mieszanej cery :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda cera ma jakieś wymagania. Najważniejsze znaleźć to, czego potrzebuje ;)

      Usuń
  9. Krem Pharmaceris miałam, bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,ze sprawdzi sie u mnie ;)

      Usuń
  10. Książka nie za bardzo przypadła mi do gustu po prostu wszystkie te informacje można znaleść w internecie. Ja upraszczam swoją pielęgnacje dla mnie mniej znaczy więcej. Czasem warto zrobić tzn. dzień lub nawet kilka dni nagiej skóry nie nakładać nic. U mnie to dało fantastyczne efekty - polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda- książka jest dobra dla osób, które wcześniej nie spotkały się z azjatycka pielęgnacja oraz dla leniuszkow,którym nie chce szukać się informacji w internecie ;)
      W weekendy bardzo często robie sobie takie dni ;)

      Usuń
  11. Miałam ten krem Pharmaceris, u mnie powodował ciągły wysyp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak na razie nic takiego się nie dzieje! Mam nadzieję,ze nie spowoduje wysypu

      Usuń
  12. witam w klubie tłustych cer... czego ja już się nie nakładałam na facjatę to szok;p obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja juz coraz mniej nakładam 😝

      Usuń
    2. ja podobnie... stawiam na jakość nie na ilość;)

      Usuń
  13. Sam też mam problematyczną skórę : o

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta seria Pharmaceris pomogła mi w walce z niedoskonałościami ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też czasem stosuję bezkremowe noce, ale na dłuższą metę ten pomysł się u mnie nie sprawdza. Jestem ciekawa tego kremu z pharmaceris, mam go gdzieś w swoich zapasach - jestem ciekawa, jak sprawdziłby się u mnie :)

    Również obserwuję i pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Poruszyłaś trudny temat :) Ja również borykam się z taką cerą jak opisujesz i swego czasu zachłysnęłam się azjatycką pielęgnacją. Potem ją porzuciłam a teraz dopasowała mnie po prostu do siebie :) Moja pielęgnacja ma kilka etapów, ale większość oparta jest na naturalnych olejach, kremach a nawet kolorówce. Bezkremowe noce też mam jak posmaruję twarz retinoidami lub kwasem azelainowym :) Z ich pomocą moja twarz lepiej wygląda i może niedługo makijaż nie będzie tak konieczny :)
    Również obserwuję i cieszę się, że do mnie trafiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie podobnie nie podpasowała koreańska metoda dbania o skórę. Nigdy natomiast nie słyszałam o bezkremowej nocy :) Najczęściej na noc nakładam leki przeciwtrądzikowe.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja oleje na twarz najchętniej na noc stosuję

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale cudowne to pierwsze zdjęcie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2016/12/parka-khaki-karpacz.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy post :) Jestem ciekawa efektów :)! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie planuję swojej pielęgnacji, ale zainteresował mnie pomysł nocy bez kremów. Muszę wprowadzić go w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja staram się dostosować do aktualnych potrzeb mojej cery. Mam kilku ulubieńców, ale lubię też próbować nowości.

    OdpowiedzUsuń
  23. Super plan pielęgnacyjny kochana :) Obserwuje również :)

    OdpowiedzUsuń
  24. kusiła mnie ta książka, ale w sumie zapomniałam o niej i jakoś temat mnie nie porwał...
    swoją pielęgnację dopasowuję do bieżących potrzeb skóry. Trudno mi zaplanować cokolwiek.
    Pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja testuję rożne opcje, ostatnio moja pielęgnacja skóry twarzy jest na bogato :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja raczej staram się na bieżąco oceniać czego brakuje mojej skórze i dostarczać jej potrzebnych składników :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pielęgnację zwykle dostosowuję na bieżąco, obserwuję kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Niby taki absurd, ale trzeba dopasowywać pielęgnację z dnia na dzień, bo przecież cera się zmienia więc trzymanie się cały czas jednego planu jednym rytmem jest raczej nielogiczne ;)
    Uwielbiam ten krem z Pharmaceris ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja dbam o moją jakże skłonna do wysypu małych krostek buźkę. Tonik to podstawa. Ostatnio stawiam na serię Sisley'a z żywicą tropikalną - jedne z nielicznych kosmetyków, które działają. :)

    Pozdrawiam cieplutko. :)

    Kalamira92 blog

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie planowałam pielęgnacji skóry. Muszę dostosowywać ją do warunków w jakich się znajduję. Bardzo ciekawie tu u Ciebie, chętnie poobserwuję Twoje postępy...
    Może wspólna obserwacja?
    Jeśli tak, daj znać u mnie. Pozdrawiam ;)
    http://perfectlyimperfect92.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Też mam cerę tłustą i ciągle szukam tej właściwej drogi. Już myślałam, że ją znalazłam i znowu coś się popuło i znowu szukam. Chętnie poczytam Twoje obserwacje:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja też niczego nie planuje. Staram się dbać o swoją skórę na bieżąco i jeśli zauważę, że czegoś jej potrzeba, to od razu działam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawa jestem, jaka będzie cera po zakończeniu 3-miesięcznego planu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam podobną cerę i staram się o nią dbać na bieżąco bo jest kapryśna ;) i niby tłusta a zimą się przesusza ...

    OdpowiedzUsuń
  35. Raczej na bieżąco staram się dostosować pielęgnację, widzę że zupełnie inną mam skórę w zimie, a inną w lecie, więc można by powiedzieć że kosmetyki dobieram według pór roku :D.

    OdpowiedzUsuń
  36. O kurcze, zacofana jestem chyba, bo ja pierwsze słysze o takim czymś, azjatyckie sposoby.... HMM, świat sie zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Strasznie jestem ciekawa tej słynnej książki, niestety nie miałam okazji jej przeczytać :( Ja raczej pielęgnacji nie planuję, staram się na bieżąco śledzić czego potrzebuje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, to dostosowuję ją do aktualnych potrzeb mojej skóry, która niestety jest kapryśna :)

    OdpowiedzUsuń
  39. każdy ma inną cerę i inaczej musi o nią dbać. Lubie takie posty dlatego obseruje

    OdpowiedzUsuń
  40. Moja cera też lubi minimalizm, jetem ciekawa jak by mi się sprawdził ten płyn z tołpy.

    http://malinowa-panna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Rzeczywiście teorii jest sporo ;) Ale chyba lepiej po prostu dopasować się do potrzeb skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak za 3 miesiące będziesz wyglądać przepięknie to i ja sobie taki plan ułożę :)

    OdpowiedzUsuń
  43. świetny post, zwłaszcza, że ostatnio przeczytałam "Sekrety Urody Koreanek" i nawet zaczęłam swoją pielęgnację oczywiście zaczerpniętą z tej książki. O drugiej, "bezkremowej" metodzie nie słyszałam więc czuję się zaintrygowana. Świetny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. słyszałam o tych kosmetykach, ale jeszcze ich nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Chyba mamy podobną cerę. Ja staram się dostosować pielęgnację do aktualnych potrzeb chodź muszę przyznać, że idealnego zestawu kosmetyków jeszcze nie znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Moje plany pielęgnacyjne polegają na tym, że zimą stosuję kwasy, żeby pozbyć się przebarwień. A ponieważ nie mam problematycznej cery to oddaję się przyjemności testowania coraz to nowych kosmetyków. ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Też powinnam stworzyć jakiśplan pielęgnacji. Moja cera ostatnio szaleje;/ mam cerę raczej suchą i jakoś ciężko znaleźć mi coś odpowiedniego. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja dostosowuję wszystko na bieżąco :P

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja dostosowuję pielęgnacje do mojej mieszanej cery. Również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja raczej na bieżąco planuję pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Tołpa moim zdaniem ma naprawdę dobre kosmetyki, więc raczej twój nowy plan pielęgnacyjny skazany jest na sukces :) Zapraszam do siebie:
    http://makeupcoscokocham.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. ja staram sie zuzywac na biezaco to co mam nie planuje raczej

    OdpowiedzUsuń
  54. Raczej nie planuję pielęgnacji, chociaż są rzeczy, które określam wcześniej, że zrobię jak np peeling czy maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  55. nie umiem zaplanować pielęgnacji, raczej zmieniam kosmetyki spontanicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Zdarza mi się czasami nie nasmarować cery wieczorem, rano jest w niezłym stanie. Ale rano zawsze muszę użyć kremu, bez kremu moja cera wręcz woła o nawilżenie. Wprawdze jeszcze nie stosowałam 10-etapowej pielęgnacji cery azjatek, ale kusi mnie wypróbowanie tego sposobu. Z drugiej strony wydaje mi się, że największe znaczenie dla naszej cery i jej szybkości starzenia się mają nasze geny.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja mam skórę trądzikową ale zimą się przesusza ale nadal zmiany trądzikowe się pojawiają jest naprawdę bardzo ciężka do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  58. Interesujący wpis. Ciekawy blog, dlatego również obserwuje i będę zaglądać. Pozdrawiam ( :

    OdpowiedzUsuń
  59. U mnie przy cerze mieszanej w kierunku tłustej o dziwo azjatycja pielęgnacja się sprawdziła. A do tego używam kosmetyków do cery wrażliwej i suchej. Wcale się przez to bardziej nie przetłuszcza ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz. Czytam każdy. Uśmiech pojawia mi się na twarzy kiedy pojawiają się wasze spostrzeżenia - nie tylko te pozytywne, ale i negatywne :)
Jeśli chcesz zostawić link do swojego bloga nie mam nic przeciwko temu :)
Miło mi będzie jeśli dołączysz go grona obserwatorów :)

Copyright © 2014 Lifestyle, beauty, food by Miritirllo , Blogger