[MIESIĘCZNIK] Netflix, promocje i Meet Beauty

[MIESIĘCZNIK] Netflix, promocje i Meet Beauty


Dawno nie było podsumowania miesiąca. W ostatnich tygodniach dużo dzieje się w moim życiu i nie zadabanie o stały dostęp do bloga spowodowało krótki zastój. Jednak spokojnie - wersji roboczych gotowych do publikacji jest już kilkanaście, zatem nie pozbędziecie się tak szybko Miritillo z blogowego świata.
W ostatnim czasie moje życie toczy się między trzech instytucji: pracy - biblioteki - uczelni. Pisanie magisterki, odbywanie praktyk oraz praca na pełen etat nie zawsze pozwala na regularne zaglądanie do mojego blogowego świata. Jednak aby nie zwariować szukałam odskoczni, które nie będę wymagały ode mnie kolejnych godzin przesiedzianych przed laptopem. Dlatego często na reset wybierałam kanapę, koc i...Netflixa.
Od września do stycznia obejrzałam...dwa seriale. Liczba nie jest zabójcza, ale to uświadamia mi ile tak naprawdę miałam czasu wolnego. Niewiele.

Pierwszym z seriali to Sabrina. Szczerze mówiąc pierwszy odcinek nie zachwycił mnie i dopiero po jakimś czasie wróciłam do kolejnych, które pochłonęłam bardzo szybko. Wiem, że są zwolennicy jak i przeciwnicy tego serialu z racji dużej ilość nawiązań satanistycznych. Mi osobiście to nie przeszkadzało, a sama realizacja serialu bardzo przypadła mi do gustu.

"Na raty" nadal oglądam serial The Suits. Zazwyczaj, gdy piszę pracę magisterską w tle leci kolejny odcinek tego serialu. Mam nadzieję, że nie jestem jedyną osobą, która jeszcze nie oglądała serialu z Księżną Sussex.
Kilka nowości kosmetycznych pojawiło się w mojej kosmetyczce - były to głównie rzeczy z obecnie trwających promocji. O tym co było to dokładnie przeczytacie w kolejnym poście, gdyż oczywiście nadal nie zrobiłam stosownych zdjęć.
Całkowicie przepadłam na świątecznych promocjach w sieciówkach. Jednak starałam się całkowicie zmienić swoją szafę, to świetnie się złożyło, że czas wyprzedaży pokrył się z czasem wymiany ubrań. Trafiłam na wiele świetnych perełek, które mam nadzieję, że posłużą mi długo. Starałam się wybierać ubrania lepsze składowo i kierować się tym co mi pasuje, a nie tym, co jest obecnie modne.
Nadal jednak nie kupiłam torebki. Szukam takiej, która pasowałaby zarówno do jeansów jak i do bardziej eleganckich stylizacji. Może ktoś z Was wie, gdzie takich szukać?

Jeśli chodzi o kwestie kosmetyczne to z racji kuracji trądzikowej całkowicie zmieniłam swoją pielęgnację - jednak i w tym temacie pojawi się oddzielny wpis. Jednak największym z hitów tych miesięcy okazała się maseczka od Rapan Beauty - głęboko oczyszczająca glinka. Ge-nial-na! Cudo!
W tym miesiącu po raz kolejny wysłałam swoje zgłoszenie na Meet Beauty. Miałam okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu dwukrotnie, jednak sądząc po ilości genialnych blogów oraz kont instagramowych nie oceniam swoich szans bardzo wysoko.

Dwa lata blogowania, Nowy Rok i lista rzeczy do zrobienia przed...trzydziestką!

Dwa lata blogowania, Nowy Rok i lista rzeczy do zrobienia przed...trzydziestką!



Dwa lata i kilka dni - dokładnie tyle trwa moje blogowe życie pod pseudonimem Miritirllo. Jak pewnie wiecie, nie jest to mój pierwszy blog, gdyż blogowaniem zajmuję się już od podstawówki: przerobiłam publikowanie swojej twórczości literackiej, po blog typowo włosowy (Monetka Hair - ktoś go czytał?), aż do projektu Miritirllo.


Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz to pozwól, że się przedstawię - nazywam się Daria. Jestem położną i na co dzień pracuję z tymi najmniejszymi, na oddziele neonatologicznym. Blog to zbiór recenzji produktów kosmetycznych oraz porad dotyczących cery trądzikowej. Znajdzie się też kilka wpisów o tematyce lifestyle.


W ciągu tego roku ukazało się około 40 wpisów - w porównaniu do poprzednich lat, liczba ta spadła z racji tego, że zarówno czytelnicy, jak i po części ja, przenieśliśmy się na Instagram. Ze względu na ograniczony czas szybciej jest mi komunikować się z Wami przez ten profil.
Zdjęcie - opis - reakcja.


Bloga nie skreślam. Staram się chociaż raz w miesiącu zamieścić wpis. W trzecim roku istnienia bloga będę starała się dwutorowo rozwijać projekt Miritirllo, tak aby blog oraz profil instagramowy żyły w pełnej spójności.

Jeśli chodzi o statystyki, to najchętniej wracacie do postu o gąbce myjącej od Alma K, a w grudniu post  o niej był najczęściej wyszukiwanym. Aż naszła mnie ochota na ponownie kupienie jej i zrobienie małego cofnięcia w czasie i przetestowania jej po raz kolejny. Chociaż wiem, że wiele osób podziela moją opinię z tamtego wpisu.

Po raz kolejny w tym roku byłam na konferencji Meet Beauty w Warszawie. Niestety z wyjazdu na See Bloggers musiałam zrezygnować z racji tego, że zaliczenia na studiach dawały mocno o sobie znać! Żałuję, bo wiem, że ominęło mnie spotkanie wielu wyjątkowych osób!

Z racji nadchodzącego Nowego Roku chciałabym życzyć Wam wszystkiego co najlepsze: powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym, osiągnięcia zamierzonych celów oraz dużo samozaparcia w pracy nad sobą (jeśli o ile taki punkt w Waszych postanowieniach noworocznych się pojawił).

Osobiście nie robię postanowień noworocznych. Staram się wyznaczać sobie cele i sukcesywnie je osiągać. Znając siebie, wiem że spisana lista działa na mnie najbardziej motywująco, dlatego spisałam listę rzeczy, które chciałabym spełnić przed 30. Na wykonanie tego planu mam co prawda jeszcze trochę czasu, jednak część z tych punktów chodzi za mną od dawna i wymaga dość dużego wkładu finansowanego, dlatego....let's do it!
Jesienno-zimowa pielęgnacja cery trądzikowej

Jesienno-zimowa pielęgnacja cery trądzikowej


Witajcie!
W momencie kiedy przestaję radzić sobie z pielęgnacją mojej cery sięgam po porady lekarza - dermatologa. I tak zainspirowana wizytą w gabinecie lekarskim, postanowiłam pokazać Wam jak obecnie wygląda moja pielęgnacja.

Oczyszczanie
Tutaj zdecydowanym hitem okazał się, żel rumiankowy od Sylveco. Nie spodziewałam się,że całkiem przypadkowo znajdę swojego ulubieńca. Zapach jest specyficzny, jednak po kilku dniach użytkowania przestaje się go odczuwać. Po prostu przyzwyczaiłam się do niego. Żel pieni się delikatnie, nie podrażnia oczu. Po zmyciu nie pozostawia uczucia ściągniętej skóry. Bardzo subtelnie oczyszcza cerę - ze względu na zawartość kwasu salicylowego, który złuszczając skórę powoduje odblokowanie zatkanych porów. Po kilku dniach użytkowania na cerze mogą pojawić się niedoskonałości - nie jet to reakcja na kosmetyk, tylko widoczne oczyszczanie się cery.


Osuszanie
Do osuszania twarzy stosuję bawełniane chusteczki z Tami, są one dostępne w Rossmannie za około 5,50. U mnie sprawdzają się rewelacyjnie. Świetnie zbierają wodę z twarzy. Są naprawdę dobrą (aczkolwiek trochę droższą) alternatywą dla ręczników papierowych, których używałam do tej pory.

Tonizowanie
Osobiście używam hibiskusowego toniku od Sylveco. Specyficzny zapach nie jest na szczęście wyczuwalny po zastosowaniu. Fajna, żelowa konsystencja sprawia, że nie spływa on z płatka kosmetycznego. Pomimo, że to tylko 150 ml - jest bardzo wydajny, a stosuję go dwa razy dziennie i nie skąpię ilością.


Kuracja dermatologiczna
Obecnie stosuję dwie maści - Klindacin T (rano) oraz Acnelec (dwa razy w tygodniu). Diagnoza jaka została mi postawiona to trądzik zaskórnikowo-grudkowy. Klindacin T jest to preparat wraz z antybiotykiem, który dodatkowo stosuję na plecy i ramiona. Acnelec z kolei powoduje odblokowanie zaczopowanych porów - zmniejszając przy tym ilość zaskórników. Oba preparaty są dostępne wyłącznie na receptę. Dodatkowo skomplementuję cynk

Nawilżanie
Niestety w związku ze zmianą leczenia, nie znalazłam odpowiedniego kremu na dzień, który współpracowałby z makijażem oraz ze stosowaną maścią z antybiotykiem. Dlatego posiłkuję się kremem odżywczym z Pharmaceris, z serii A (multilipidowy krem odżywczy do twarzy). Stosuję go również na noc w sporej ilości. Jest to krem bezzapachowy. Nie powoduje zapchania i co ważnie, nie zostawia na twarzy tłustej czy też lepkiej warstwy.

Jestem ciekawa jak Wy pielęgnujecie swoją cerę jesienią oraz zimą :)

Copyright © 2014 Lifestyle by Miritirllo , Blogger