beGLOSSY w maju!

beGLOSSY w maju!


Maj obfitował u mnie w dużą ilość pudełek. Do podsumowania zostało mi ostatnie. Zamówiłam je jak już była znana zawartość.
W majowym beGLOSSY znalazło się pięć produktów pełnowymiarowych oraz miniaturka żelu Uriage. Wydaje mi się, że pudełko majowe jest jakby kontynuacją świetnej kwietniowej wersji, o której pisałam Wam niedawno. Na podstawie tych dwóch pudełek stworzylibyśmy naprawdę przydatną wyjazdową kosmetyczkę.




Co znalazło się w pudełku tym razem?


1) Organique Peeling Solny Terapia Detoksykująca Sea Essence
Gwiazdą tego pudełka jest niezaprzeczalnie peeling z Organique. Jest to peeling solny Terapia Detoksykująca Sea Essence. Zadaniem tego produktu jest zrewitalizowanie i poprawienie nawilżenia. Kryształki soli oraz drobinki alg mają za zadanie skutecznie złuszczyć zrogowaciały naskórek. Z kolei ekstrakty z pochodzenia morskiego mają chronić oraz pielęgnować skórę. Produkt zawiera również witaminę E, która działa silnie przeciwstarzeniowo. Formuła peelingu jest lekka, żelowa. Łatwo się zmywa, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu.


2) Vianek, Normalizujący peeling do twarzy
Peeling  jest delikatny, kremowy. Zawiera korund oraz ekstrakt z szałwii oraz olejek miętowy. Zarówno szałwia jak i mięta mają właściwości oczyszczające i detoksykujące. Przy regularnym stosowaniu tego peelingu ma zmniejszyć się wydzielanie sebum, skóra ma szybciej się regenerować,cera ma być w dobrej kondycji oraz w idealnym kolorycie.

3) Nivea, Jedwabisty mus do ciała pod prysznic Rabarbar i Malina
Mus powstał o pielęgnujące ekstrakty z jedwabiu oraz wyjątkowe zapachy pozyskiwane poprzez wyciskanie malin i rabarabru. Przez to, że produkt ten jest w formie musu, wystarczy na 2x dłużej niż tradycyjny balsam. 
Ostatnią obietnicę producenta już teraz mogę potwierdzić. Zużyłam już nie jedną butelkę tego musu w wersji tradycyjnej i rzeczywiście wydajność ma rewelacyjną!


4) Shefoot professional kuracja wzmacniająca-odżywianie paznokci, skórek i skóry stóp
Unikalne połączenie kwasu hialuronowego z panthenolem, kreatyną oraz olejem abisyńskim w strukturze ciekłych kryształów - to właśnie ten produkt. Nie wiem jak wy, ale ja jakoś bardziej lubię produkty ciekłe w pielęgnacji stóp. Nakładanie kremu, czekanie aż się wchłonie - w przypadku tej części ciała jest dla mnie za długim procesem. Jestem leniem jeśli chodzi o stopy, dlatego szukam jak najprostszych rozwiązań.


5) Exclusive cosmetics, maska hialuronowa w płatku fizelinowym
Idealnie przylega, dostarcza skórze potrzebnych składników odżywczych i aktywuje regenerację. Zawiera ekstrakty z kiełków pszenicy i aloesu. Obydwa te produkty znane są z działania intensywnie nawilżającego i regenerującego. 


6) Uriage, dermatologiczny żel do mycia twarzy i ciała
Żel stworzony jest na bazie delikatnych składników myjących, skutecznie oczyszcza nawet najbardziej wrażliwą skórę, nie podrażniając jej. Woda termalna Uriage w połączeniu z gliceryną doskonale nawilży skórę i złagodzi podrażnienia.

Według mnie to pudełko wypadło troszkę lepiej niż opisywany przeze mnie ShinyBox. Na jakiś czas dam sobie spokój z takimi boxami, bo po raz kolejny potwierdziło się, że czasami nie są warte swoich cen. Kosmetyki często są powtarzalne. Jednak moim zdaniem beGLOSSY przewyższa jakością ShinyBox.

Jestem ciekawa czy Wy skusiłyście się na to pudełko? Jak je oceniacie? 
EXCLUSIVE COSMETICS SPA|SKARPETKI ZŁUSZCZAJĄCE

EXCLUSIVE COSMETICS SPA|SKARPETKI ZŁUSZCZAJĄCE


W swoim kosmetycznym życiu przetestowałam już kilka rodzajów skarpetek złuszczających. Mam tutaj na myśli produkty różnych firm. Po niektórych efekty były bardzo dobre, a po niektórych obiecywanie złuszczanie w ogóle się nie pojawiło.

Wraz z przyjściem cieplejszych dni staramy się pokazywać coraz więcej ciała. Odkryte buty są wybawieniem w przyjemnie ciepły dzień. Jednak co zrobić, gdy całą zimę stopy były zepchnięte na dalszy plan?

Moim zdaniem bardzo pomocne jest wtedy sięgnięcie po produkty, które złuszczą martwy naskórek. Dla osób, które zapominają dbać o stopy (tak, należę do nich ja) jest czymś wygodnym nałożenie maski na godzinę i nie martwienie się o efekty. Oczywiście, jeśli wybierzemy maskę, która działa.

Dzisiaj chciałabym przedstawić swoje wrażenia na temat skarpetek, które zauroczyły mnie trójkątnym kształtem opakowania. Producent o tych skarpetkach pisze tak:
"Innowacyjny produkt przeznaczony do samodzielnego peelingu stóp, stworzony specjalnie dla stóp, które są suche, spierzchnięte, twarde, szorstkie lub wykazują skłonność do pękania. Kwas mlekowy delikatnie złuszcza i usuwa martwy naskórek oraz pomaga pozbyć się nieprzyjemnego zapachu, dzięki czemu stopy wyglądają zdrowo i higienicznie. Gliceryna i alantoina zapewniają odżywienie i nawilżenie skóry, sprawiając, ze stopy staja się miękkie i wygładzone. Dzięki kuracji regenerującej stopy są zrelaksowane i gładkie, jak u dziecka"

Maskę peelingującą dostajemy w formie skarpet. Są one naprawdę duże, więc ja moją lilipucią stopę w rozmiarze 35 muszę owinąć ową folią dwa razy. Dodatkowo zawsze nakładam grube skarpetki aby komfort chodzenia w nich był jak największy. W foliowych skarpetach znajduje się maska, która nasączona jest wszelakimi specyfikami, które mają złuszczyć naskórek.
Skarpetki należy sobie przeciąć, w środku wypełnione są płynem

Co to za produkty?

Kwasy, a dokładniej kwas mlekowy oraz kwas glicyretylowy. Kwas mlekowy ma delikatnie złuszczać martwy naskórek, a kwas glicyretylowy jest składnikiem o właściwościach przeciwzapalnych, łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie, nawilża. Działa antyalergicznie, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, redukuje obrzęki, rozjaśnia zaczerwienienia i przebarwienia.

Produkt posiada bardzo intensywny zapach lawendy. Nie jest to najprzyjemniejszy zapach świata, bardzo drażniący nie tylko osobę, która wykonuje sobie domowe SPA, ale i całe otoczenie.

Efekt?

Podczas trzymania maski cały czas czuć przyjemne ciepło w stopy. Dla osób, które mają je zawsze zmarznięte to naprawdę świetnie uczucie! Skarpetki są bardzo dobrze nasączone płynem przez co docierają w każdy zakamarek.
Po zmyciu płynu ze stóp cały czas miałam wrażenie ściągniętej skóry. W zasadzie to tak jakbym miała na stopach gips i za chwilę miałyby on pęknąć. Złuszczanie zaczęło się po 2 dniach. Dość nietypowo,bo od małych palców. Zazwyczaj przy takich skarpetkach złuszczanie zaczynało się u mnie od podeszwowej części stopy.
Niestety tylko w tych miejscach stopy się złuszczyły. Od razu uprzedzę wszystkie wasze komentarze - nie, moje stopy nie były zadbane aż tak mocno aby złuszczyć się tylko na palcach.
Naprawdę jestem zszokowana tak całkowitą beznadziejnością tego produktu. Dostępny jest on w Rossmannie za 14,99 zł. Ale to są pieniądze wyrzucone w błoto.
Czy polecam? To pytanie jest zbędne. Oczywiście, że nie.

Jestem ciekawa czy miałyście styczność z tymi skarpetkami. Jeśli tak, to jakie są wasze odczucia?


Majowa Randka w ciemno z ShinyBox

Majowa Randka w ciemno z ShinyBox


Skusiłam się. Chociaż nie miałam. 

Kilkanaście dni temu dostałam na maila informację, że można kupić Extrabox o cudownie brzmiącej nazwie "Randka w ciemno!". Brzmi zachęcająco, prawda? Generalnie zabawa polegała na tym, że kupujemy pudełko a ShnyBox wysyła nam jedno z ośmiu. 

Jakie były możliwości?

1. Naturalnie Piękna VI
2. ShinyBox kwiecień 2017
3. Naturalnie Piękna V
4. U.R.O.K. XII
5. U.R.O.K. XI
6. SO, SO CHARMING
7. U.R.O.K.X
8. ShinyBox maj 2017

Cena takiego zestawu wynosiła jedynie 29 zł, co też przekonało mnie to tego, że może jednak warto zamówić. Oczywiście miałam upatrzony zestaw, który chciałabym otrzymać. Było to pudełko Naturalnie Piękna V ze względu na dużą ilość produktów firm, których nigdy nie testowałam.

Jednak jaki box do mnie trafił?

ShinyBox maj 2017 
Nie powiem trochę byłam zawiedziona. Na szczęście nie miałam tego pudełka, bo edycji majowej nie zamawiałam.

Co się w nim znalazło?



Bielenda, korektor punktowy
Pomaga szybko i skutecznie uporać się z niechcianymi wypryskami i rozszerzonymi porami. Jest niezastąpiony - nanoszony puntkowo działa już od pierwszej aplikacji. Nie zatyka porów. Ekspresowo łagodzi miejscowe zaczerwienienia i podrażnienia skóry.
Już dawno nie miałam tego typu produktu. Zazwyczaj one się u mnie nie sprawdzały. Jestem ciekawa działania tego produktu, ponieważ zawiera 4% kwas migdałowy.
Cena: 11,13 zł/15 ml


Creightons, szampon do włosów Argan Smooth
Szampon do włosów Argan Smooth wzbogacony w bogate przeciwutleniacze, marokański olejek arganowy, który głęboko nawilża i odżywia włosy nadając im jedwabistą miękkość i połysk. Zawiera proteiny jedwabiu, dzięki którym włosy są silnie nawilżone i zdrowe każdego dnia. Odpowiedni dla każdego rodzaju włosów.
Z tego względu, że zaplanowałam małą metamorfozę na włosach, jeszcze przed wybraniem się do fryzjera chcę zadbać o nie jeszcze bardziej. Myślę, że szampon z olejkiem arganowym będzie fajnym wprowadzeniem do dalszej pielęgnacji włosów - o ile oczywiście moje włosy go zaakceptują.
Cena: 19,90 zł/250 ml


Naobay, krem do twarzy
Unikalna kompozycja bogata w organiczne składniki odżywcze o intensywnym działaniu nawilżającym. Krem głęboko odżywia skórę, jednocześnie poprawiając jej elastyczność i zapewniając intensywne nawilżenie przez cały dzień. Krem jest pełen niezbędnych kwasów tłuszczowych występujących w olejach pochodzących z upraw ekologicznych, takich jak olej awkoado, oliwa z oliwek, które działają przeciwzmarszczkowo. Aż 98,85% składników jest pochodzenia naturalnego.
Niestety ten krem będzie musiał poczekać cierpliwie na swoją kolej, ponieważ mam rozpoczęte dwa inne kremy. Nie lubię marnować produktów przez co muszę zużyć coś do końca żeby rozpocząć coś nowego. Produkt ten jest hitem tego pudełka.
Cena: 210 zł/50 ml


Fa, Roll-on Soft&Control
Linia Soft&Control to pierwsze dezodoranty Fa, które łączą właściwości antyperspiracyjne i pielęgnacyjne. Unikalna technologia Dry Oil zapewnia długotrwałą ochronę przed poceniem i nie wysusza wrażliwej skóry pod pachami. Niczym płatki kwiatów, otula skórę delikatnym, a zarazem trwałym zapachem, który utrzymuje się przez cały dzień.
Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że kupiłam sobie antyperspirant z Fa dzień wcześniej. Jednak idzie lato, zużyje się. Chociaż moim zdaniem umieszczanie w pudełkach tak podstawowych produktów jest trochę nie na miejscu.
Cena: 8,99 zł/50ml

Herbal Care, Maseczka z olejkiem arganowym do cery suchej i bardzo suchej
Maseczka odbudowuje warstwę lipidową skóry, uzupełnia niedobory substancji odżywczych oraz długotrwale i intensywnie nawilża. Skóra z dnia na dzień staje się zregenerowana, gładka i pozbawiona odczucia suchości. Zawiera olejek arganowy, oligosacharydy z drzewa Tara, kolagen i proteiny pszenicy.
Maseczek nigdy dość. Jednak tej nie zużyję. Moja cera nie przepada za olejkiem arganowym.
Cena: 2,50/2x5ml


Synchroline, zestaw pielęgnacyjny
Dermokosmetyki Synchroline to produkty stworzone w oparciu o wiedzę farmaceutyczną, przeznaczone do zwalczania i łagodzenia różnych problemów skórnych. W skład pakietu wchodzą: krem anti-aging z witaminą C, krem do skóry pozbawionej jędrności i elastyczności, krem do skóry pozbawionej blasku, krem rozjaśniający z filtrem SPF 50+
Bardzo fajny zestaw. Krem z filtrem na pewno zużyję. Szczerze mówiąc będzie to mój pierwszy kontakt z tą firmą.

Jakie są moje odczucia odnośnie tego pudełka?

Mieszane. Niby nie jest to złe pudełko, ale brakuje mi czegoś w jego zawartości. Myślę, że była to moja ostatnia Randka w ciemno.

A Wy? Skusiłyście się na to pudełko? Jeśli tak, to na jakie trafiłyście?
Copyright © 2014 Lifestyle by Miritirllo , Blogger