Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
To są bloga urodziny!

To są bloga urodziny!

źródło: http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2126944,5,3,44580,roczek.html


Nawet nie wiem kiedy ten rok zleciał. Obfitował w bardzo dużo wydarzeń, nie tylko związanych z blogiem. Obfitował w miesiące gdzie postów było mniej oraz w miesiące - takie jak grudzień - że pojawiło ich się najwięcej podczas całego istnienia bloga.
Zakładając go, nie sądziłam, że uda mi się wytrwać w blogowaniu chociażby pół roku. Sądziłam, że po tym okresie wrócę do zamęczania moich znajomych opowieściami typu: "A wiesz co ostatnio odkryłam...". Teraz wygląda to trochę inaczej, to oni pytają mi się co polecam, czego nie. Na co zwracać uwagę, jest to miłe gdy wiesz, że ktoś traktuje twoją pasję jako dobre źródło wiedzy.
Przez ten rok zmieniło się wiele.

Pierwszym szokiem było dla mnie to, że w pierwszym miesiącu istnienia bloga liczba obserwatorów przewyższyła liczbę obserwatorów bloga, którego prowadziłam kilka lat wcześniej. Jednak po dość krótkim czasie uświadomiłam sobie, że to nie chodzi o obserwatorów - liczbę znajdującą się po prawej stronie. Zdałam sobie sprawę, że nawet jeśli tego bloga będzie czytać jedna osoba to ja i tak będę pisać. Dzielić się swoimi przemyśleniami, rozterkami. Po prostu.

Drugim szokiem był telefon. I zapytanie tydzień przed konferencją Meet Beauty, czy chcę przyjechać, bo jestem zaproszona. Szok, niedowierzanie i pakowanie się w trymigach. Na samej konferencji czułam się dziwnie: wszystkie dziewczyny, które kojarzyłam z blogowych zdjęć były niemal na wyciągnięcie ręki. Z częścią udało mi się porozmawiać, z częścią zawrzeć znajomości na dłużej. Sama konferencja dała mi mega kopa, podejrzewam, że to jest ten motor napędowy, który nie pozwolił mi mieć chwili zwątpienia w blogowaniu.
zdjęcie sprzed roku - 27.12.2016

Trzecim szokiem była jakoś zdjęć. Po konferencji zaczęłam zwracać uwagę nie tylko na treść, ale i na jakość publikowanych zdjęć. Wystarczyło tylko zmienić tło, troszkę pomyśleć i...mam wrażenie, że jest lepiej. Oczywiście wasze uwagi są wskazane, poniżej zamieszczam kolaż zdjęć dokładnie sprzed roku jak i obecnych.
zdjęcie po około 8 miesiącach blogowania

Czwartym szokiem były dla mnie maile z propozycją współpracy. Naprawdę bardzo się dziwiłam kiedy mi, dziewczynie której blog dopiero cały czas raczkuje, zaproponowano współprace. Dawało mi to naprawdę bardzo dużo satysfakcji, gdy mogłam opisywać i przedstawiać Wam jakiś produkt, po raz pierwszy. Z tego miejsca chciałabym bardzo podziękować osobą, które zaufały mi.


Piątym szokiem było dla mnie przekształcenie mojego prywatnego instagrama na instagrama blogowego. W momencie kiedy to robiłam, było to bardzo dobre źródło do informowania Was o nowym poście. Obecnie - kiedy te zasięgi są naprawdę mocno poobcinane, korzystam z niego coraz rzadziej. Jednak staram się aby publikowane tam (jak i na blogu) treści były jak najlepszej jakości.
Przestały się liczyć dla mnie statystyki. Od pewnego czasu stosuję pewien model recenzowania produktów, przez co wydaje mi się, że jest wprowadzony ład w całym poście. Z tego miejsca chciałabym Wam wszystkim bardzo podziękować - za to, że wchodzicie i interesujecie się tym co zamieszczane jest na blogu. Z drugiej strony chciałam bardzo przeprosić za to, że być może u części z Was nie bywam tak często. Spowodowane jest to moją pracą oraz studiami - kolejnymi. Bo jak wiecie, od sierpnia jestem już pełnoprawnie położoną.

Na Nowy Rok życzę Wam wytrwałości w dążeniu do postawionych celów, a sobie - wytrwałości  w rozwijaniu pasji.
Pozdrawiam,
Miritirllo

Copyright © 2014 Lifestyle by Miritirllo , Blogger