Eveline Slim Extreme 4D Professional


W ostatnim czasie upalne wieczory dają wszystkim w kość - przynajmniej w tej części Polski, gdzie ja mieszkam. Idealnym rozwiązaniem jest wtedy zastosowanie kosmetyku, który posiada właściwości chłodzące. Lubicie takie? Bo ja uwielbiam! O wiele bardziej niż produkty,które mają za zadanie rozgrzewać!
Dzięki akcji testowania z wizaż.pl miałam okazję poznać produkt od Eveline, który przeznaczony jest do body wrappingu.

Co to jest body wrapping?
Body wrapping (czy też body wrap) to zabieg wyszczuplający składający się z dwóch zasadniczych etapów. Podczas pierwszego na skórę nakłada się kosmetyki pielęgnacyjne o działaniu modelującym, ujędrniającym lub antycellulitowym. Natomiast druga część tego zabiegu kosmetycznego polega na owinięciu całego ciała folią spożywczą. Body wrapping umożliwia spalanie tłuszczu i uzyskanie szczupłej sylwetki. Najlepiej połączyć zabiegi body wrapping z ćwiczeniami i dietą odchudzającą, żeby skutecznie walczyć z tzw. skórką  pomarańczową.
Produkt od Eveline można stosować samodzielnie bądź wzbogacony o folię. Ja testowałam oby dwie wersji i zaraz opowiem wam o swoich odczuciach przed i po :) Najpierw co nieco o samym kosmetyku.



Co producent pisze o tym kosmetyku Slim Extreme 4D Professional maska antycellulitowa?
REMODELUJĄCA MASKA ANTYCELLULITOWA to silnie skoncentrowany preparat wyszczuplający, intensywnie ujędrniający i skutecznie likwidujący cellulit. Szczególnie polecany dla osób z nadwagą i odchudzających się, u których skóra jest mało elastyczna, przesuszona, ze skłonnością do wiotczenia.
SILNIE SKONCENTROWANE SKŁADNIKI AKTYWNE: HD BODYFIT™ to składnik aktywny nowej generacji nazywany „rzeźbiarzem” kształtów. Natychmiast usuwa nadmiar płynów i toksyny nagromadzone w komórkach, skutecznie zwalczając wszystkie typy cellulitu i intensywnie ujedrniając skórę.
PRO-SVELTYL zapobiega magazynowaniu tłuszczu w tkankach oraz skutecznie zmniejsza rozmiary komórek tłuszczowych, spektakularnie wysmukla sylwetkę i silnie ujędrnia skórę.
ALGI MORSKIE Corallina Officinalis przyspieszają regenerację komórek oraz zapobiegają wiotczeniu skóry.
PHYTOSONIC™ działa na komórki tłuszczowe z siłą ultradźwięków. Znacząco zmniejsza grubość tkanki tłuszczowej nawet w tak problematycznych okolicach jak uda, pośladki i brzuch. WITAMINA B3 (NIACYNAMID) stymuluje syntezę kolagenu i ceramidów w skórze, przywracając skórze gładkość i elastyczność. WYCIĄG Z CENTELLA ASIATICA, w połączeniu z chłodzącym MENTOLEM, poprawia mikrokrażenie, pomaga łagodzić obrzęki.

Produkt przeznaczony jest do pozbycia się skórki pomarańczowej. Osobiście wychodzę z założenia, że aby pozbyć się jej konieczne jest wdrożenie ćwiczeń fizycznych , dobrego peelingu oraz kosmetyku silnie ujędrniającego - o co ciężko na rynku. Samym kosmetykiem nie pozbędziemy się tego problemu - niestety :)


Maska jest bardzo zbita w swojej konsystencji. Bardzo dobrze rozprowadza się po ciele. Nie wchłania się od razu, ale jeśli owiniecie wybrane partie folią spożywczą nie będzie to nie sprawia to żadnego dyskomfortu. Zapach? Przyjemny. Mentolowy. Bardzo rześki. Produkt nawet kolorem nawiązuje do opakowania i całego designu serii - jest w kolorze pastelowej mięty.Jeśli zwracacie uwagę na takie szczegóły to powinnyście być zadowolone.Ja osobiście lubię pochylić się nad takimi "bzdurkami".
Opakowanie to standardowe opakowanie: odkręcane pudełeczko. Do posmarowania nóg wystarczy naprawdę niewielka ilość produktu. Przez co jest bardzo wydajny.

Jak już wspominałam wcześniej stosowałam ten produkt na dwa sposoby:

SAMODZIELNIE
Nakładałam produkt na wybrane partie ciała - w moim przypadku był to brzuch oraz uda - jak zwykły balsam. Używałam wtedy dosłownie odrobinę produktu na posmarowanie całego ciała. Efekt chłodzenia pojawiał się po chwili. A wzmacniał się po przykryciu. Było to naprawdę intensywne chłodzenie, które utrzymywało się około 20 minut. Pierwszy raz spotkałam się z tak długim chłodzeniem. Efekt? Po około 4 zabiegach skóra była wygładzona, ekstremalnie nawilżona, jędrniejsza. Naprawdę wyglądała bardzo dobrze! Zaskoczyło mnie to, ponieważ nawet bardzo nawilżającym balsamem trudno osiągnąć u mnie tak dobry efekt na skórze.


BODY WRAPPING
Na wybrane partie nakładałam grubszą warstwę kosmetyku. Owijałam się folią kosmetyczną i kładłam się pod kołdrę. Efekt chłodzenia był zdecydowanie dłuższy. Tak owinięta leżałam około 45 minut. Jak owijać się folią? Radzę zacząć tam, gdzie nie nakładało się kosmetyku, np. niżej i kierować się ku górze.Owinięcie ciała folią powoduje to, że produkt lepiej się wchłania i jego działanie jest po prostu intensywniejsze. Kosmetyk nie wysycha, powoduje lekki drenaż limfatyczny. Dodatkowo powoduje pobudzenie krążenia krwi oraz limfy.
Ujędrnienie po stosowaniu body wrappingu jest ogromne! Naprawdę byłam zdziwiona, że można osiągnąć taki efekt w warunkach domowych. Dodatkowo uczucie nawilżenia było odczuwalne dzień po wykonaniu zabiegu - pokażcie mi kosmetyk, który czujecie po użyciu go poprzedniego dnia wieczorem. No właśnie...ciężko :)
Ja stosowałam takie kuracje wrappingowe co 3 dni - wiadomo, trzeba mieć na to czas. 45 minut piechotą nie chodzi :) Ważne jest, że po ściągnięciu folii nie zmywamy produktu z ciała. Nadmiar kosmetyku po prostu sam się wchłonie.


Podsumowując, kosmetyk zarówno samodzielnie jak i folią powoduje naprawdę genialne nawilżenie i ujędrnienie ciała. Jednak jest to efekt kiedy regularnie używa się tego kosmetyku.Po odstawieniu go wszystko wraca do "normy".
Body wrapping jest fajnym rozwiązaniem np. przed jakimś wyjazdem,gdzie "zwykły" balsam utrzyma efekt uzyskany przez kosmetyk Eveliune. Czy wrócę do niego? Nie wiem czy moja natura "testowacza" pozwoli mi na to. Jednak Wam z całego serca polecam ten kosmetyk.Kosztuje naprawdę niewiele (23,99 bez promocji), a działa cuda :)

Znacie takie kosmetyki? Lubicie w nich efekt chłodzenia czy rozgrzewania? 

wybaczcie moją mniejszą aktywność na blogu - przygotowuję się do obrony i dni przeciekają mi przez palce - mam nadzieję, że niedługo ulegnie to zmianie i będę dla was regularnie pisać :)

40 komentarzy :

  1. Z tej serii miałam balsam/serum i miło wspominam :) będę kciuki trzymać za ciebie MOCNO!

    OdpowiedzUsuń
  2. Za taką cenę na pewno warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Love your perfect post dear! ^_^
    I'm following you, how about to follow me back, I would be glad and we can become good blog friends? ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam peeling z tej serii i nie powalił mnie... :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam, ale chętnie bym sprawdziła jak u mnie się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię taki efekt chłodzenia, ale latem. :) A ten balsam mam w zapasach.Myślę, że niedługo się za niego wezmę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super!
    Dałabym się na niego namówić od razu.
    Pomimo, że praktycznie nie stosuję ostatnio takich produktów, bardzo lubię takie działanie - narobiłaś mi na ten kosmetyk ogromnej ochoty.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że mogłabym go polubić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy takich kosmetyków nie używałam ;) Zastanawiałam się nieraz, ale jakoś im nie ufam ;) Ten mógłby być fajny na jakieś większe okazje :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie wolę efekt chłodzenia :) Osobiście nie przepadam jednak za marką Eveline, po zastosowaniu kilku kosmetyków dostałam uczulenia..

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina [blog]

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak wrócą upały to wybiorę się po niego 😊 Na razie u mnie jest mróz! 😜 Całe 17'C 🌥
    www.rinroe.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kosmetyki chłodzące, ratowały mi życie kiedy byłam w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niw mam siły, czasu, ani serca do takich zabiegów niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią bym go przetestowała 😊

    OdpowiedzUsuń
  16. Szukam obecnie produktu tego typu i skusiłaś mnie do przetestowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używałam jeszcze tego produktu, ale fajnie że ci się sprawdził. Szkoda tylko, że efekty nie utrzymują się po odstawieniu kosmetyku :) MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie słyszałam o Body wrap, ale brzmi naprawdę ciekawie.
    Szkoda, że tyle czasu to jednak zajmuję, ale w sumie przed jakimś ważniejszym dniem czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam za sobą przygodę z body wrappingiem, ale używałam innego balsamu (rozgrzewający z Perfecty) ;) efekty były całkiem zadowalające i w sumie zastanawiam się nad powrotem do takiego balsamowania ;) możliwe, że tym razem wypróbuję ten produkt, o którym piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie bym wypróbowała, zwłaszcza jak na taką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś stosowałam, ale ogólnie nie lubię się smarować balsamami więc zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kosmetyki kojarzę ale tego konkretnie produktu Eveline nie ;) ale body wrapping jest super zabiegiem ; )

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam wcześniej o tym produkcie, ale skoro ujędrnia, to chyba będę musiała spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze, że doraźnie jest skuteczny

    OdpowiedzUsuń
  25. Ok, zachęciłaś mnie tymi efektami :) chociaż na dłuższą metę kosmetyki chłodzące i rozgrzewające wzbudzają u mnie taką irytację, że sobie nie wyobrażasz. Pomimo tego, ten balsam wydaje się być naprawdę zachęcający i poszukam go w przyszłym miesiącu :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Te antycellulitowe kosmetyki marki Eveline testowałam kiedyś namiętnie z nadzieję, że może wreszcie pomogą pozbyć się pomarańczowej skórki. Nie mniej jednak znacznie wolałam efekt chłodzący niż ten rozgrzewający, który mi kojarzył się bardzo niepokojąco i miałam wrażenie, ze coś niedobrego dzieje się z moją skórą :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy - ale nigdy nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś miałam podejście do bodywrappingu, ale nie wytrwałam :D Za bardzo mnie to denerwuje i ogranicza :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ze mnie jest taki zmarzluch, że wolę wersje rozgrzewające :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Takie owijanie to nie dla mnie :/ brak czasu spowodowałby, że nie stosowałabym go regularnie więc wybieram zwykły balsam.

    OdpowiedzUsuń
  31. To nie dla mnie, nie stosuję nic podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajny on jest, choć sie jeszcze nie foliowałam, ale masz rację chłodzenie przyjemne i długo trwa. Ja dostałam go po meet ;) i fajnie, że dostałam, bo sama bym nie wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeżeli faktycznie działa cuda to muszę go mieć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam, ale zaciekawiłaś mnie tym może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę się wreszcie przekonać do body wrappingu, zawsze jestem na niego zbyt leniwa. Ujędrnienie byłoby jednak bardzo mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja nigdy nie powielałam takiej formy i nie wierze w działanie produktów 'samowyszczuplających' bez odpowiedniej diety i/lub ćwiczeń samo się nie zrobi :D Ale ujędrnienie ciała to może być skuteczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie lubię takiego chłodzenia. Mam akurat balsam który czuć na drugi dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz. Czytam każdy. Uśmiech pojawia mi się na twarzy kiedy pojawiają się wasze spostrzeżenia - nie tylko te pozytywne, ale i negatywne :)
Jeśli chcesz zostawić link do swojego bloga nie mam nic przeciwko temu :)
Miło mi będzie jeśli dołączysz go grona obserwatorów :)

Copyright © 2014 Lifestyle, beauty, food by Miritirllo , Blogger