Selfie Project #NoBlackHeads


Chyba każda posiadaczka cery tłustej ze skłonnością do pojawiania się zaskórników marzy o tym, żeby ograniczyć widoczność czarnych główek pojawiających się na powierzchni cery. Z pomocą przychodzą nam różnego rodzaju produkty. Czasami są one mniej lub bardziej wymyślne w swojej formie. Ale skoro mają działać, to przez 15-20 minut można wyglądać jak ALF (pamięta go ktoś jeszcze?).

Firma Selfie Project proponuje nam sporo produktów, które rzekomo mają pomóc cerze z niedoskonałościami. Jedną z nowości są ultra oczyszczające plastry na nos #NoBlackHeads.
Plastry mają odblokować pory, głęboko je oczyścić oraz zapobiec powstawaniu nowych zaskórników. Zawierają wyciąg z zielonej herbaty oraz witch hazel (wyciąg z oczaru wirginijskiego).
Zielona herbata znana jest z właściwości oczyszczających i detoksykujących. Z kolei oczar wirginijski działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie oraz wyłapuje wolne rodniki.

Według obietnic producenta plastry po 15 minutach mają oczyścić nam nos z zaskórników otwartych. W instrukcji załączonej na każdym opakowaniu plastra opisane jest, że wystarczy umyć twarz, osuszyć i nakleić plaster.
Ale czy oczyszczanie zamkniętych porów ma sens? Według mnie nie. Dlatego ja przed nałożeniem plastrów zastosowałam parówkę ziołową, w celu otworzenia porów. Dopiero na tak przygotowaną twarz nałożyłam produkt i trzymałam go około 20 minut.

Plaster nie przykleił się prawie w ogóle dlatego też (zgodnie z zaleceniami producenta) zwilżyłam go delikatnie wodą. Po takim działaniu przykleił się bez problemu. Nie zsuwał się z nosa oraz nie odklejał podczas mówienia.
Jeśli chodzi o zapach - według mnie to zapach czystego kleju. Czytałam jednak wiele opinii różnych dziewczyn, które pisały o przyjemnej woni tego produktu. Oczywiście wiadomo, że są gusta i guściki. W mojej opinii to zapach czystego kleju.

Zdejmowanie plasterka w ogóle nie boli. Jednak smar, którym oblepiony był plaster przykleił się do skóry tylko z jednej strony pomimo, że produkt był właściwie zaaplikowany. Wyglądało to mniej więcej tak jakby tylko jedno skrzydełko nosa zostało oczyszczone.
Po 20 minutach i, według mnie, solidnym przygotowaniu skóry do oczyszczania na plasterku nie pojawił się ani jeden zaskórnik.

Stosowałyście te plastry? Jakie są Wasze opinie na ich temat?


PS. Ruszyły zapisy na MEET BEAUTY 2017, któraś z Was się wybiera? Ja się zgłosiłam, ale konkurencja będzie z pewnością ogromna! Jednak, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, czyż nie? 

61 komentarzy :

  1. Słyszałam o tych plastrach, właśnie byłam bardzo ciekawe jak się sprawdzą. Szkoda, że nie dają zbytnio fajnych efektów :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto bardziej zainwestować w maseczki peel-off niż w te plastry :)

      Usuń
  2. Ja się jeszcze nie zgłosiłam na Meet Beauty. Sprawdzę i zobaczę czy mam wtedy wolne ;) Może się zgłoszę.
    A plasterki... hmmm... chyba obecnie się nie zdecyduję, bo odkryłam świetną maseczkę peel-off i daje radę ;)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki peel-off uwielbiam. Jednak moja natura poszukiwacza produktu idealnego jest silniejsza ;D

      Usuń
  3. Nigdy nie stosowałam tych plastrów ale wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wyglądem przyciągają. Jednak efekt żaden ;(

      Usuń
  4. Raczej się nie skuszę. Marne efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt nawet żaden. 10 złotych można spożytkować na coś innego :)

      Usuń
  5. Nie miałam okazji poznać jeszcze tych plasterków, ale czytałam, że średnio działają ;p pamiętam alfa :D Co do meet beauty to oczywiście się zgłosiłam, na pozostałych edycjach nie miałam okazji być mam nadzieję, że się uda, za ciebie też 3mam kciuki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za trzymanie kciuków. Chociaż mam świadomość tego, że przy blogu istniejącym nawet nie trzy miesiące mam marne szanse :)

      Usuń
  6. Ja kupiłam żel do mycia twarzy i jest spoko, ale będzie to bohater jednej butelki.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie takie plasterki totalnie się nie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają mi na totalnego bubla... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawiły mnie plastry ale działanie widzę takie sobie.

    OdpowiedzUsuń
  10. o tych konkretnych nie słyszałam :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego dnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam tych kosmetyków
    super że się zgłosiłaś

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe, ciekawe nie słyszałam o tych plasterkach :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tych plasterków, ale zaciekawiły mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie stosowałam akurat tych plastrów, ale z innej firmy, której już nazwy nie pamiętam. Wiem, że nawet mi pomagały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie plastry to może być jakaś opcja dla osób mających taki problem. Ja mam cerę suchą i wrażliwą, więc nie dla mnie. Ostatnio też u kogoś na blogu widziałam jakąś maszynerię wysysającą takie zaskórniaki. Sama nie wiem co lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Stosowałam kilka plastrów, i u mnie tylko te z węglem się sprawdzają. Bardzo jednak ciekawi mnie maseczka peel-off. Ja się zapisałam lecz ciekawe co to wyjdzie :D
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  17. też zapisuję się na meet beauty:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś zastanawiałam się nad ich zakupem, ale odpuściłam i wybrałam maseczki peel-off.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz słyszę o tej firmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Stosowałam kilka podobnych plasterków na nos i chyba żaden nie dał większego efektu. A Alf'a pamiętam oczywiście;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa jestem tych plasterków:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie testuję ich bibułki matujące, żel i krem - póki co jestem zadowolona!
    Zapraszam do siebie na urodzinowe rozdanie!

    OdpowiedzUsuń
  23. O plastrach akurat nie słyszałam, ale dzisiaj kupiłam z tej firmy peeling z maseczką i żelem 3 w 1, jestem mile, pozytywnie zaskoczona ;) Być może wypróbuję tych plastrów!

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie używałam tych plastrów i jedyne co mi po nich zostało to strup na nosie, a niedoskonałości jak były tak są :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Aktualnie testuje produkty z Selfie i jestem zadowolona ;) Ale tych plastrów nie mam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. mam podobne i nie dają kompletnie nic :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Dawno temu stosowałam podobne płatki na nos, ale nie pamiętam jak się sprawdzały.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nie wysyłam zgłoszenia bo niestety póki co to nawet nie będę miała wolnego jak załatwić. A musiałabym bym minimum kilka dni :) kawał świata :P

    OdpowiedzUsuń
  29. no szkoda że plastry okazały się porażką... ja mam micel i puder z tej marki i przyznam że lubię

    OdpowiedzUsuń
  30. Używałam już różne plastry na wągry i żadne mi się nie sprawdziły. Wolę solidny peeling i maski oczyszczające.
    Obserwuję i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja stosuje plastry z newtowns labs i są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  32. Widziałam tą markę na półkach w drogerii. Ciekawe plasterki, mogłyby się dobrze sprawdzić na mojej problematycznej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety nie stosowałam takich plastrów, ale mam z tej firmy peeling, którym jestem zachwycona!
    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Raz przetestowałam podobne plastry, które w ogóle nie sprawdziły mi się. A po twoim teście, tych również nie przetestuję. Muszę szukać dalej.

    Pozdrawiam kochana :* glamcia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Ostatnio coraz częściej trafiam na opinie produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam takie plasterki, choć innej marki. Stosuję je u mojego męża i jestem z efektów zadowolona, choć pewnie zaaplikowane po masce rozpulchniającej czy, jak u Ciebie, parówce, dałyby lepszy efekt.

    OdpowiedzUsuń
  37. plasterki takie miałam podobne z Biedronki i u mnie się sprawdziły:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pierwszy raz słyszę o takich plastrach, z chęcią je wypróbuję:)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  39. Słyszałam o takich plasterkach ale nigdy nie miałam okazji ich stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz widzę i taką firmę i taki sposób walczenia z tym problemem. Nie stosowałam takich plasterków :)

    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  41. To oznacza, że nie masz tych zaskórniaków! A tak poważnie, to nie stosowałam ale też spotkałam się z różnymi opiniami, co nie zmienia jednak faktu, że raczej się skuszę :) przetestować mogę a nóż akurat podziała :) A próbowałaś plastry z innej firmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam, mam. Próbowałam wszystkie dostępne w Rossmannie - Isane, jakieś na wzor tych koreańskich. I nic ;( zamówiłam maskę węglowa peel off.

      Usuń
  42. U mnie ostatnio sprawdzają się plasterki na nos Beauty Formulas Tea Tree ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kiedyś stosowałam takie plastry tylko już nie pamiętam z jakiej firmy, ale takie rzeczy w ogóle się u mnie nie sprawdzają :( Zapraszam do siebie: http://makeupcoscokocham.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. wygląda zachęcająco :)

    Pozdrawiam i życzę cudownego weekendu :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  45. Mi pomagają częste peelingi i maseczki. Nie musiałam jeszcze nigdy używać plastrów :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Takie plasterki chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  47. Interesting brand!
    I`m following ur blog with a great pleasure via GFC
    Please join me
    Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  48. Szkoda, że się nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  49. ja uzywam charcoal plastow od sofreshsoclean na nos i sa super :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Hmmm, dziwne.... Kupiłam też te plastry, ale po tym co piszesz mam wrażenie, jak byśmy używały dwóch różnych produktów! Aż sprawdziłam i okazuje sie, ze mam plastry Selfie Project w nowej odsłonie - mają czarny kolor, a w swoim składzie węgiel bioaktywny. Czarny nos wygląda zabawnie, ale u mnie się bardzo sprawdziły i mogę je szczerze polecić;). Uzywam tez innych kosmetyków tej frmy i jestem super zadowolona!

    PS. blog dołączam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam też o tych plastrach z węglem bioaktywnyn. Niestety u mnie w drogerii ich nie było. Gdy tylko je gdzies dostanę na pewno zrobię porownanie tych plastrow ;)

      Usuń
  51. Stosuję je regularnie, ale szczerze mówiąc szału nie ma jeżeli chodzi o oczyszczanie z wągrów, ale żel 3w1 stosowany jako peeling z tej samej firmy jest naprawdę przyjemny i dobrze działa :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz. Czytam każdy. Uśmiech pojawia mi się na twarzy kiedy pojawiają się wasze spostrzeżenia - nie tylko te pozytywne, ale i negatywne :)
Jeśli chcesz zostawić link do swojego bloga nie mam nic przeciwko temu :)
Miło mi będzie jeśli dołączysz go grona obserwatorów :)

Copyright © 2014 Lifestyle, beauty, food by Miritirllo , Blogger