Cellulit, Avada Kedavra!

Statystycznie jedną z najczęściej udzielanych odpowiedzi  na pytanie, jakiego elementu najbardziej nie lubimy w swoim ciele, są uda. Głównie przez to, że to na nich pojawia się dość uporczywa i nie zawsze estetycznie wyglądająca skórka pomarańczowa. 
Cellulit to takie cholerstwo o którym słyszała każda kobieta. Niesprawiedliwością w przypadku jego pojawiania się jest fakt, że niektóre kobiety mogą nigdy w życiu go nie doświadczyć, inne już od wieku nastoletniego mogą się z nim borykać. W przeprowadzanych badaniach wykazano, że pojawienie się skóry pomarańczowej dotyka zarówno kobiety otyłe jak i szczupłe. Nie ma również wpływu to, czy kobieta urodziła kilkoro dzieci czy nie rodziła wcale.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o szczotkowaniu ciała na sucho, popukałam się w głowę. Nieprzyjemne, grube włosie bez jakiegokolwiek poślizgu w postaci olejku  - to musiało skończyć się podrażnieniem! Jednak cieszę się, że przełamałam się w tej kwestii i zaryzykowałam, gdyż...


Szczotkowanie na sucho
Jest to zabieg,masaż, polegający na przesuwaniu po ciele szczotką w kierunku pionowym. Zawsze takie szczotkowanie należy zaczynać od stóp i przechodząc dalej: poprzez łydki, uda, brzuch i ramiona. Zawsze w kierunku serca. Najlepiej wykonać je przed prysznicem. Stosowany w okresach zimowych spowoduje szybsze rozgrzanie się organizmu z tego względu, że pobudza krążenie.Twierdzi się, że taki masaż jest dużo efektywniejszy od tradycyjnego peelingu.

Szczotka
Wybór tak naprawdę należy do was. W drogeriach znajdziecie kilkadziesiąt ich rodzajów. Na długim kijku, krótkim, czy takie do trzymania w dłoni. Często wyposażone są one w dodatkowe elementy, m.in. wypustki masujące. Warto zwrócić uwagę na to, żeby szczotka posiadała naturalne włosie.
Ja od kilku miesięcy posiadam szczotkę z Rossmanna z serii For Your Beauty. Posiada wygodną rączkę przez co masaż staje się banalnie łatwy i przyjemny. Ja za swoją szczotkę płaciłam około 19-20 złotych. Z tego co widziałam ostatnio można dostać również wersję bez wypustek.

Podstawowe zasady
A dokładniej moje spostrzeżenia dotyczące szczotkowania ciała na sucho:
- ze względu na duże działanie peelingujące, najlepiej wykonać masaż przed prysznicem. Prysznic pozwoli pozbyć się złuszczonego naskórka
- po prysznicu warto nałożyć jakiś mocny nawilżacz. Skóra po szczotkowaniu dużo łatwiej i chętniej przyjmuje wszystkie dobroczynne składniki produktów.
- zawsze taki masaż należy wykonywać na sucho.
- masaż nie powinien przekraczać 15 minut. Początki jednak bywają trudne, więc proponuję zacząć od kilku minut sukcesywnie zwiększając czas,
- polecam omijać delikatną okolicę - dekolt oraz biust z tego względu, że skóra w tych miejscach jest cieńsza przez co łatwiej ją podrażnić.

Szczotkowanie ciała - ale po co?
Wśród najważniejszych korzyści wyróżnia się przede wszystkim:

- zapobieganie wrastaniu włosków po depilacji,
- odblokowanie porów i złuszczenie martwego naskórka,
- rozbicie obszarów nagromadzonej tkanki tłuszczowej (Avada Kedavra, cellulicie!),
- polepszenie krążenia,
- przyspieszenie metabolizmu, przez co przez skórę szybciej uwalniają się szkodliwe substancje,
- skóra staje się gładka, poprawia się jej koloryt, ujędrnia się.


Szczotkuję swoje ciało już dobre kilka miesięcy. I pomimo tego, że przez jakiś czas robiłam to nieregularnie efekty są widoczne. Przede wszystkim poprawiła się jędrność ciała. Jest miękka, jednorakiego kolorytu. Jako, że nie jest mi obcy problem wrastających włosków mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że ten masaż spowodował ich znaczne ograniczenie. Starałam się szczotkować ciało co dwa dni, ale jak już wspominałam nie zawsze byłam w tym regularna. A efekty przekroczyły moje wszelkie oczekiwania.


A Wy, miałyście kiedykolwiek kontakt ze szczotkowaniem ciała na sucho? Może macie jakiś inny, równie skuteczny sposób?

69 komentarzy :

  1. Nawet nie wiedziałam, że takie szczotkowanie może przynieść tyle pozytywnych efektów!;) Też mam problem z wrastającymi włoskami, więc pomyślę o takiej szczotce;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ja nie lubię szczotkowania ciała .

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam już o tym szczotkowaniu i tę szczotę z Rossmanna mam na oku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. szczotka bardzo interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam szczotkowanie, ale jestem troszkę leniwa ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujący wpis, nigdy nie słyszałam o takiej formie masażu. Chyba zakupię taką szczotkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam kiedyś o tym sposobie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami robię szczotkowanie na sucho i mam tą samą szczotkę ;) jednak zazwyczaj robię te z peelingiem na mokro ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam szczotkowanie na sucho. Umieściłam nawet szczotkę w ulubieńcach zeszłego roku. Ale mam wersję bez tych wypustek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie szczotkowałam ciała, może kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam, lecz wersję bez wypustek. Przeczytałam tylko gdzieś, że osoby z pękniętymi naczynkami nie powinny tak szczotkować i nie mam pojęcia, czy teraz wykonywać taki masaż czy nie ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już o szczotkowaniu ciała na sucho słyszałam, ale jakoś nie mogę się przekonać. Podobno to fenomenalna metoda.
    Jeśli to poprawia jędrność ciała to jak najbardziej się piszę :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny musi być taki masaż. Mogłabym się skusić na taką szczotkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziałam,że to ma aż tyle pozytywów 😊

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie zjawiskowe rezulataty przyniosły ćwiczenia połączone z Bielendą Pomarańczową Skórką, rewelacja ! Ale dziękuję za rady :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  17. nawet nie wiedziałam że taki zabieg jest tak ważny

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam o szczotkowaniu ciała:) muszę to wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  19. coś tam słyszałam o takim szczotkowaniu ale sama tego jeszcze nie robiłam:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam problem z regularnością.. :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Niedawno kupiłam taką szczotkę - mam też z Rossmanna, na długiej rączce. Niestety jestem dość nieregularna, ale pochwalę się, że akurat wczoraj pamiętałam, aby się wymasować :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja na szczęście nie mam cellulitu, ale dostałam taką szczotkę i uzywam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam tą szczotkę ale jeszcze nigdy nie szczotkowałam się na sucho :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super post! Na pewno skorzystam z porad w nim zawartych:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam 18 i lat i mam cellulit oraz rozstępy ważę na granicy niedowagi a wagi właściwej , mojej mamy ani babci tej problem nie dotyczy i ja się pytam dlaczego mnie to dopadło ? Mam tą szczotkę i niedawno zaczęłam masaż.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja najbardziej nie lubię swojego brzucha i pupy.
    Też słyszałam o tej metodzie szczotkowania, ale nie miałam okazji jej jeszcze wypróbować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. w sumie nie mam z tym problemu, ale takie szczotkowanie wydaje się być ciekawe, chociaż znając mnie, rzuciłabym je w kąt po tygodniu. ;) ale może warto spróbować, zawsze lepiej się zabezpieczyć. ;))
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Szczota super :D Sama ją mam. Tylko muszę być bardziej konsekwentna :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam i bardzo ją lubię :) Pomaga na wrastające włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nigdy nie miałam cellulitu i nawet nie wiem jak wyglada :D
    Ale faktycznie może być dla kobiet pewnie bardzo uciążliwy.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie używałam takich szczotek :) Ale też nie mam jakiegoś problemu z cellulitem. Na razie działam, aby zapobiec jego powstawaniu stosując regularne oczyszczanie organizmu. Polecam ten sposób również w walce z istniejącym cellulitem, najlepiej w połączeniu z Twoim sposobem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Slyszalam o tej metodzie,ale ja na razie nie mam tego problemu☺

    OdpowiedzUsuń
  33. Na początku Twojego wpisu tez się trochę przestraszyłam, bo przyznam szczerze u Ciebie pierwszej słyszę o takiej metodzie. Nie zagłębiały się jakoś nigdy w takie tematy, ale przyznam, ze jestem pozytywnie zaskoczona :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  34. Chyba skuszę się na to szczotkowanie ciała.

    OdpowiedzUsuń
  35. Haha, też chciałabym zamordować cellulit :D

    OdpowiedzUsuń
  36. muszę sobie zakupić taką szczotkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. u mnie nie było efektów ;) wolę masaż bańką chińską

    OdpowiedzUsuń
  38. Genialne efekty! Nie słyszałam o czymś takim! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. od dawna o tym myslę, ale jestem troszkę leniwa i jakoś nie mogę się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam taką tylko, że moja jest z rączką. Lubię ją, aczkolwiek nie wiedziałam, że to przynosi tyle korzyści :)

    OdpowiedzUsuń
  41. To by pewnie mnie na początku bolało :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Ta szczotka jest bardzo podobna do mojej :)
    Zapraszam do mnie, na blogu trwa konkurs - zachęcam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Od jakiegoś czasu chciałam spróbować tego szczotkowania. Chyba w weekend wybiorę się do sklepu i kupię taką szczotkę :) Mam nadzieję, że efekty po jakimś czasie i u mnie będą widoczne :) Pozdrawiam cieplutko, charlizerose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Chyba jutro skoczę po tę szczotkę :D Ciekawa jestem... Idea masowania się przed TV, albo podczas czytania jest kusząca.

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie slyszalam o czymś takim :o
    Bardzo ciekawie to opisałaś i mnie zainteresowałaś. Chociaż jestem wciąż troszkę sceptycznie nastawiona, no bo jak zwykła, sucha szczotka ma tak działać? :p
    Mam taką szczoteczkę na baterię (była w zestawie z depilatorem), ale przyznam, że nie zdążyłam jeszcze jej użyć :D Chyba mnie przekonałaś.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam szczoteczkę do twarzy, lubię jej używać, to dość przyjemny zabieg. Nie wiem czemu, ale o szczotkowaniu całego ciała jeszcze nie myślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Sama używam takiej szczotki i nie ukrywam że z efektów tak prostej rzeczy jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  48. ta szczotka wygląda jak narzędzie tortur ale pewnie przyjemnych tortur ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Właśnie jak kupiłam pierwszy depilator i w zestawie była ta szczotka to dowiedziałam się do czego służy i jaka jest fajna :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  50. Jeśli ta szczotka daje tyle korzyści to muszę ja mieć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. JA Jeszcze nie uzywalam takiej szczotki, ale czuje, ze musze z niej skorzystac :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Od dawna przymierzam się do szczotkowania na sucho, ale obawia się, że jestem na to zbyt leniwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. O jak ja lubię takie szczotkowanie,post super :) Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  54. mam identyczną szczotkę i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  55. U mnie jest problem z regularnością...Szczotka jest, przypominam sobie o niej, szczotkuję się a potem...zapominam :/
    Czas wreszcie wziąć te swoje 4 litery do roboty :P

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja w sumie jakis tam malutki celuit mam ale jego w ostateczności to cwiczenia i deta wzalczają :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Sweet! I love that it opens up the pores and makes me feel alive 😁
    I just followed your lovely blog. Please follow back. Stay in touch.

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Lovely post! Very interesting!
    Have a good day!
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  59. Ciekawy post. :) Ja nie lubię takich rzeczy, nie lubię nawet peelingu, cierpliwości mi brakuje, ;) chociaż wiem, że powinnam się przemóc.

    OdpowiedzUsuń
  60. ciekawy pomysł :) Zaczynam obserwować i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Moje tegoroczne postanowienie dotyczy właśnie szczotkowania póki co dobrze mi idzie zobaczymy na jak długo:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Chyba mnie zmobilizowałaś, jak będę w Rossmannie to się rozejrzę. Jak już kupie to prędzej czy później zacznę używać. ;D

    OdpowiedzUsuń
  63. szkoda, że samo zaklęcie nie zlikwiduje cellulitu :p

    OdpowiedzUsuń
  64. Koniecznie muszę wypróbować tę metodę! Jutro ewentualnie we wtorek, w zależności jak czas pozwoli, idę po szczotkę i zaczynam szczotkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Szukam tej szczotki od dawna ale w Rossmanach w mojej okolicy niestety braki :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz. Czytam każdy. Uśmiech pojawia mi się na twarzy kiedy pojawiają się wasze spostrzeżenia - nie tylko te pozytywne, ale i negatywne :)
Jeśli chcesz zostawić link do swojego bloga nie mam nic przeciwko temu :)
Miło mi będzie jeśli dołączysz go grona obserwatorów :)

Copyright © 2014 Lifestyle, beauty, food by Miritirllo , Blogger